Od 1 lipca ważne zmiany w e-receptach. Mówiono: „nie da się”

Dodano:
Farmaceutka w aptece, zdjęcie ilustracyjne Źródło: ArtPhoto_studio
Koniec z koniecznością wracania do tej samej apteki po kolejne opakowanie leku z e-recepty. Od 1 lipca wchodzą w życie zmiany, które ułatwią realizację recept pacjentom i ograniczą ryzyko błędów przy ustalaniu refundacji przez lekarzy. – Apele o takie zmiany były od lat, cieszymy się, że to się udało – mówi wiceminister Katarzyna Kacperczyk.

Od 1 lipca zaczynają funkcjonować dwa nowe ważne ułatwienia dotyczące recept. Dla pacjentów: dotyczące realizacji e-recepty w aptece. Dla lekarzy – dotyczące automatycznej podpowiedzi, jaki poziom refundacji „należy się” pacjentowi.

– Obydwa rozwiązania to przykład działań tzw. „nie da się”. Wszyscy mówili „nie da się, proszę tego nie robić, jest to trudne, skomplikowane”. A jednak się udało – zaznacza Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia

Receptę da się zrealizować nie tylko w jednej aptece

– Od 1 lipca wdrażamy nowy mechanizm: możliwość dzielenia recept: to efekt kilkunastomiesięczych prac i postulatów zgłaszanych od kilku lat ze strony pacjentów – zaznacza wiceminister Katarzyna Kacperczyk.

I tłumaczy:

– Od czasu wdrożenia e-recepty pacjent musiał wszystkie opakowania leku na receptę kupić w tej samej aptece. Słyszeliśmy wiele głosów, zarówno ze strony aptek jak organizacji pacjenckich, że jest to utrudnienie dla pacjentów. Często ograniczało to też dostępność do leków – mówi wiceminister Kacperczyk.

Jeśli pacjent miał na recepcie kilka opakowań leków, a wykupił jedno – pozostałe musiał wykupić w tej samej aptece. Albo jeszcze raz iść do lekarza po kolejną receptę.

Od 1 lipca, mając wypisane na jednej recepcie kilka opakowań danego leku, pierwsze opakowanie można wykupić w jednej aptece, a kolejne także w innych, które wdrożyły system. – System funkcjonuje od 1 lipca, zainteresowanie jest bardzo duże. Już prawie 6,5 tys. aptek wdraża ten mechanizm, a ponad 700 dołączy w najbliższych dniach. Czyli już funkcjonuje on w 50-60 proc. aptek w Polsce – zaznacza wiceminister Kacperczyk.

Lista aptek, które są już podłączone do programu, znajduje się na stronie pacjnent.gov.pl – tam można sprawdzić, czy dana apteka już włączyła się do programu. Również Ministerstwo Zdrowia udostępniło na swoich stronach aplikację – mapę, która pokazuje listę aptek umożliwiających dzielenie recepty.

– Myślę, że w najbliższych dniach liczba aptek wdrażających ten system będzie szybko rosła – mówi Marek Tomkow, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Wyjaśnia też, że same apteki nie mogą w żaden sposób oznaczać, że weszły już do systemu, gdyż mogłoby to być uznane jako złamanie zakazu reklamy aptek. Sugeruje, że warto o to zapytać farmaceuty przy realizacji recepty, jednak ze względu na ogromne zainteresowanie, można spodziewać się, że mimo iż wejście do systemu nie jest obowiązkowe, to bardzo szybko zdecydowana większość aptek w nim się znajdzie.

– Realizując receptę, warto sprawdzić, czy apteka jest już w systemie – potwierdza Łukasz Pietrzak, Główny Inspektor Farmaceutyczny. Zastrzega też, że wybierając się na wakacje, warto mimo wszystko zabrać ze sobą zapas leków przyjmowanych przewlekle, nie narażając się na poszukiwania na cito apteki, w której zrealizujemy receptę. – Mogą być pewne deficyty leków, zwłaszcza w wakacyjnych kurortach. Pamiętajmy, że na co dzień apteki zapewniają tam leki dla swoich mieszkańców, gdy teraz przyjedzie kilka razy więcej osób, może się okazać, że leki trzeba będzie zamówić i na nie poczekać – przestrzega.

Ułatwienie dla lekarzy – automatyczne oznaczanie refundacji leków

Druga nowość od 1 lipca dotyczy lekarzy i innych osób mających prawo do wypisywania recept. Mogą korzystać z umieszczonego na stronie gabinet.gov.pl systemu mającego na celu wspomaganie ustalenia poziomu odpłatności pacjenta za leki.

– Wszystko zaczęło się kilka lat temu od sprawy środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego, preparatu mlekozastępczego. Chodziło o to, że zostały przekroczone uprawienia refundacyjne. Dotyczyło to kwestii wieku – mówi Mateusz Oczkowski.

Refundacja tego preparatu mlekozastępczego była ograniczona wiekiem, jednak część lekarzy wypisywała go na receptę ze zniżką także dla dzieci starszych. NFZ to zakwestionował, nakazując lekarzom oddać pieniądze za „niesłuszną” refundację leków. Lekarzy wzięła w obronę Naczelna Izba Lekarska, argumentując, że zadaniem lekarzy nie jest ustalanie poziomu refundacji i postulując automatyczne przypisywanie refundacji.

– Ta sprawa stała się przyczynkiem do zaproponowania poważniejszych zmian. Nie jest to „automatyzm refundacyjny”, co postulowali lekarze, tylko „wspomaganie ustalenia poziomu odpłatności pacjenta za leki” – tak o nowym systemie mówi dyrektor Oczkowski.

– To odpowiedź na postulaty środowiska lekarskiego i Naczelnej Izby Lekarskiej, zgłaszane od kilku lat. Wdrożyliśmy narzędzie, które ma wspomóc lekarza w ustalaniu poziomu odpłatności. Do tej pory lekarz sam, biorąc pod uwagę dane medyczne pacjenta, wyniki badań, ustalał dla niego poziom refundacji. Teraz lekarze, którzy będą chcieli i będą potrzebowali takiego wsparcia, dostają możliwość skorzystania z systemu, który będzie podpowiadał, jaki poziom refundacji jest dla konkretnego pacjenta w odniesieniu do danego leku. To ułatwienie dla lekarzy, zapewni też większe bezpieczeństwo przy ustalaniu poziomu odpłatności – zaznacza wiceminister Kacperczyk.

– Wydajemy blisko 30 mld zł rocznie na leki, 24 mln osób rocznie osób korzysta z leków refundowanych w systemie aptecznym. Rozumiemy obawy lekarzy, że nie do końca wszyscy wiedzą, jaki poziom refundacji jest w danym wskazaniu. Dlatego dajemy im do ręki system, który będzie minimalizował ryzyko błędu i niewłaściwego określenia poziomu odpłatności – dodaje wiceminister Kacperczyk.

– Lekarz, korzystając z tego systemu, jest zwolniony z odpowiedzialności za przypisanie określonego poziomu odpłatności dla pacjnenta; oczywiście jeśli prawidłowo wypełni jego dane medyczne – zaznacza dyrektor Oczkowski.

Ze względu na skomplikowanie systemu refundacyjnego, opracowanie narzędzia wymagało wiele pracy – nie tylko od strony informatycznej, ale przede wszystkim merytorycznej. Projekt był konsultowany z konsultantami krajowymi, firmami farmaceutycznymi, a także z Naczelną Izbą Lekarską. Skorzystanie z podpowiedzi dotyczącej poziomu refundacji jest szybkie i nieskomplikowane, system zapamiętuje dane medyczne pacjenta, dlatego później recepta jest generowana niemal natychmiastowo. Samo narzędzie jest dla lekarzy dobrowolne. Od kwietnia, od kiedy projekt w wersji testowej znajdował się na stronie gabinet.gov.pl. wypisano w ten sposób ok. 90 tys. recept.

Źródło: NewsMed
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...